One są, mają niespokojną przystań u każdego z nas
One są demonami wojny, która tutaj wiecznie trwa
Każde wojnę toczy swoją prawie od pierwszego dnia
Nie umiemy ich oswoić póki mamy na to czas
Wielu wie, że co damy dziecku tysiąckrotnie zwróci się
Czemu więc nie uczymy ich miłości, zanim pojmą
Że przegrywamy każdą wojnę kiedy zaczynamy ją
A ci, którzy przyjdą po nas już nie wiedzą, o co szło...
Kto to wie czy szaleństwo nasze miałoby rozmiary swe
Gdyby człowiek zapamiętał, że dzieci są, by kochać je

Z religii każdej to w pamięci zawsze miej
Że małe dzieci po to są, by kochać je
A z najmądrzejszych ksiąg zachowaj tylko te
Co mówią, że dzieci po to są, by kochać je



Rzucona w kąt, ja wiem - nie myślisz o mnie,

a jednak czekam tu jak pies, jak cień.
Zrobiłeś błąd - wybaczyć jestem skłonna
Ja jednak wiem jak uszczęśliwić Cię
Słyszałam to jak dziś pieściłeś inną
Jej płaski brzuch, jej most, jest gryf jej słój
Słabość to ludzka rzecz, nie jesteś winny,
opanuj się i znów bądź mój.
Przytul mnie - ukochaj mnie
Usłuchaj mnie - pamiętaj mnie
Przytul mnie i nastrój mnie
Na "a" , na "h", na "e"
Rzucona w kąt i w plusz mej czarnej urny,
czekam na dzień byś wszedł w mój siądmy prób.
Zabierz mnie stąd - weź me stęsknione struny.
Tyś jest mój pan, mój mistrz , mój dźwięk, mój Bóg.
Przytul mnie - ukochaj mnie
Usłuchaj mnie - pamiętaj mnie
Przytul mnie i nastrój mnie
Na "a", na "h" , na "e".